„Trening w rytmie slow” – jak ćwiczyć w zgodzie ze sobą

10 maja 2019 6 komentarzy
„Trening w rytmie slow” - jak ćwiczyć w zgodzie ze sobą

Zastanawiałeś się kiedyś, jak to możliwe, że Twoi znajomi chodzą z przyjemnością na jogę, kiedy Ty wolisz spędzić wieczór na kanapie? Próbowałeś chodzić na siłownię, ale odpuściłeś, bo poczułeś, że to nie dla Ciebie? A może chcesz zacząć się ruszać, ale nie wiesz jak się za to zabrać? „Trening w rytmie slow” to książka, która pomoże Ci wreszcie znaleźć równowagę w podejściu do ruchu!

Sama jestem przykładem osoby, która bardzo długo nie wiedziała, jak w ogóle ćwiczyć. Nie miałam pojęcia, że można wybrać aktywność, która będzie sprawiała przyjemność, a nie będzie tylko przykrym obowiązkiem. Zaczynałam swoją przygodę z ćwiczeniami, kiedy w sieci i gazetach było mnóstwo fake newsów. Jak np. ten, że trzeba ćwiczyć min. 40 minut, żeby zacząć spalać tłuszcz. Teraz już wiem, czym jest równowaga w podejściu do aktywności i ćwiczę, bo „chcę”, a nie „muszę”. Niestety, w moim przypadku, dojście do tego samodzielnie trwało latami. Nawet nie wiecie, jak Wam zazdroszczę, że Wy możecie sięgnąć po książkę Katarzyny Grządki „Trening w rytmie slow”!

Jeśli boisz się, że to kolejna książka napisana przez celebrytę, który nie ma pojęcia, o czym mówi, to spieszę wyjaśnić kim jest Kasia. Katarzyna Grządka jest autorką bloga Trening na bosaka. Znajdziesz na nim mnóstwo ciekawych artykułów, a wśród nich mój ulubiony – Moda na zdrowie, czy idziemy w złym kierunku? Misją Kasi jest promowanie zdrowego i zrównoważonego podejścia do aktywności fizycznej. Jest też pomysłodawczynią akcji #chodzeniemaznaczenie, w której brałam udział i polecam każdemu! Więcej o akcji pisałam w tym wpisie – SHARE WEEK 2019.

„Trening w rytmie slow” – czy to książka dla mnie?

„Trening w rytmie slow” to świetna pozycja dla osób początkujących, przyszłych i obecnych mam, a także dla wszystkich, którzy pogubili się w tym całym „fit” świecie. Kasia w bardzo prosty i czytelny sposób tłumaczy zagadnienia związane z naszym podejściem do ruchu. Porusza takie tematy jak samoakceptacja, porównywanie się do innych, zmuszanie się do aktywności czy brak cierpliwości w oczekiwaniu na efekty. Znajdziemy tu też oczywiście podstawy, np. wytłumaczenie jak wygląda prawidłowa postawa ciała. Publikacja zawiera przykłady prostych ćwiczeń wraz ze zdjęciami i obszernym wyjaśnieniem każdej pozycji. Spokojnie! To naprawdę podstawowe ruchy, których regularne praktykowanie potrafi zdziałać cuda!

Kobieta, która siedzi na ławce w parku i czyta książkę „Trening w rytmie slow
„Trening w rytmie slow” czytałam w formie e-booka, niestety papierowe książki przestają mieścić mi się na półkach

Polecam tę książkę przede wszystkim, dlatego że zawarte w niej porady są REALNE do wprowadzenia w życie. Kasia jako mama dwójki dzieci, doskonale wie, że wygospodarowanie 1,5h czasu na ćwiczenia na siłowni to bardzo często tylko mrzonki. „Trening w rytmie slow” to pozycja naprawdę wyjątkowa, dzięki niej zrozumiesz, że aktywność to także spacer czy zabawa z dzieckiem. Kasia nie wymaga od początkujących osób, że nagle zaczną biegać albo podnosić ciężary. Brawa dla tak rozsądnego głosu wśród morza nierealnych oczekiwań kierowanych w naszą stronę!

Jeśli jesteś zainteresowany książką i chcesz zobaczyć, jak wygląda w środku, to na stronie wydawnictwa Sensus możesz przeczytać DARMOWY FRAGMENT. Ze swojej strony mogę zapewnić, że książka poza świetną treścią jest też przepięknie wydana. W środku znajdziemy spójną i prostą szatę graficzną, a także fotografie w przepięknych okolicznościach przyrody. Naprawdę polecam!

A Ty? Jakie masz podejście do aktywności fizycznej? Jaka forma ruchu sprawia Ci najwięcej przyjemności? Podziel się w komentarzu, z przyjemnością poznam Twój punkt widzenia!

By Katarzyna Czekaj

Może spodoba Ci się też:

6 thoughts on “„Trening w rytmie slow” – jak ćwiczyć w zgodzie ze sobą”

  1. Teraz postawiłam na więcej czasu dla siebie. Więcej chodzę. Lubię marsz. Nieśmiało czasami zaczynam truchtać, ale to jeszcze długa droga do biegu:)

    1. Najważniejszy jest ruch, a do biegania powoli dojdziesz swoim tempem 😉 Brawa za rozsądek i metodę małych kroków! Powodzenia 🙂

  2. Bardzo polubiłam bieganie i staram się to robić regularnie. Chociaż nie zawsze to wychodzi, a najgorzej jest kiedy trafi się dłuższa przerwa i wrócić do tego jest trochę trudno. Też jestem na etapie wrócenia na siłownie, bo torba ze strojem jest spakowana od tygodnia i czeka 🙂

    1. Ważne, że wracasz do aktywności. Czasem każdy z nas potrzebuje przerwy 😉 A na siłownie dosłownie czy na zajęcia? Ja czekam na moją kartę Multisport i znów będę chodzić na pilates! 😀

    1. Wcale nie trzeba być typem sportowca, żeby ćwiczyć 😉 Jestem tego dobrym przykładem ;D Książka jest świetna, bo tłumaczy podstawy i pokazuje, że ruch jest dla każdego. Bardzo polecam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *